Saturday, September 1, 2012

Czy Biblia jest Słowem Bożym?

Jeśli jesteś szczerze wierzącym chrześcijaninem, masz nadzieję przeczytać tutaj to, co chcesz przeczytać i co sprawi, że poczujesz się wygodnie. Pragniesz mianowicie, bym podał mnóstwo dowodów na to, że Biblia jest w całości Słowem Bożym i skwitował to tym, że cała Biblia jest na pewno od Boga, i że nie można mieć wątpliwości co do tego.

Tak nie będzie.

Nie będzie oczywistości. Jako istota obdarzona rozumem nie przyjmuję dogmatów. Nie uznaję żadnej rzeczy tylko dlatego, że ktoś tak powiedział. Nie przyjmuję żadnej doktryny tylko dlatego, że dużo ludzi tak wierzy. Nie podążam ślepo za wszystkim, co się mi mówi. Nad wszystkim się zastanawiam, a więc także, czy to oby na pewno prawda, że cała Biblia jest Słowem Bożym.

Co to jest Słowo Boże? Co należy przez to rozumieć? Słowo Boże to bezpośrednia wypowiedź Boga. Jeśli Bóg coś powiedział, to jest to Słowo Boże. Jeśli czegoś nie powiedział, to nie jest to Słowo Boże. Jeśli jakiś człowiek coś powiedział, to jest to słowo tego człowieka.

Jeśli chcę więc ocenić, czy jakaś wypowiedź jest Słowem Bożym, muszę mieć absolutną pewność, że powiedział to Bóg. Przemawiam teraz do ludzi, którzy uznają autorytet Biblii. Nie będę się więc wdawał w przekonywanie ateistów i agnostyków. Zwracam się do chrześcijan i innych ludzi, dla których Biblia jest jakimś autorytetem. W księgach prorockich (Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela, Ozeasza i innych) prorocy rozpoczynali swoje przemówienia od słów: "Tak mówi Jahwe" lub podobnych. Jeśli wypowiedź rozpoczyna się w ten sposób, uznajemy, że to, co po tych słowach następuje, jest bezpośrednią wypowiedzią Boga. Fakt, że prorocy rozpoczynali swoje wypowiedzi formułą: "Tak mówi Jahwe" oraz kilka innych dowodów, na które nie ma miejsca w tym wpisie - to wszystko powoduje, że nie wątpię, iż takie słowa są rzeczywiście Słowem Bożym.

Ale Biblia składa się w dużej części z innego rodzaju wypowiedzi, a mianowicie narracji i pouczeń w formie kazań i aforyzmów. Czy opisy wydarzeń, wykładnie doktryn, których dokonywali apostołowie, a także mądrości wygłaszane przez starożytnych myślicieli i zapisane w Biblii, są Słowem Bożym? Otóż, tutaj mam wielkie wątpliwości.

Po pierwsze, ich autorzy nie utrzymywali, że to, co piszą, jest słowem Bożym. Autor np. Pierwszej Księgi Kronik nigdzie nie twierdzi, że jego księga to Słowo samego Boga. Po prostu opisał wydarzenia, które miały miejsce na terenie starożytnego Bliskiego Wschodu. Autor Księgi Koheleta również nigdzie nie utrzymuje, że wygłasza Słowo Boże. Wręcz przeciwnie - wszystko wskazuje na to, że przelewa na papier swoje własne rozważania. A Ewangelie? Również nie mamy potwierdzenia, aby ich autorzy twierdzili, że wszystko, co zapisują, było Słowem Boga. Łukasz Ewangelista przyznaje wprost, że jego dzieło jest wynikiem jego własnych badań. A Listy Apostolskie? Żaden apostoł nie utrzymywał, że jego listy to Słowo Boże. Każdy niemal list apostolski zaczyna się od podania autora i adresata. "Paweł, powołany z woli Bożej na apostoła Chrystusa Jezusa, i Sostenes, brat, zborowi Bożemu, który jest w Koryncie, poświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym, wraz ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa na każdym miejscu, ich i naszym" (1 Kor. 1:1-2; Biblia Warszawska). Jest tu mowa o tym, że będziemy mieli do czynienia ze Słowem Bożym? Nie. Jest tu powiedziane, że będziemy mieli do czynienia ze słowem Pawła i niejakiego Sostenesa. To następcy autorów uznali list do Koryntian za Słowo Boże. Sami autorzy byli najwidoczniej tego nieświadomi. Widzisz? Apostołowie twierdzą sami, że to oni są autorami, a nie Bóg czy jego Mesjasz.

Co więc powiemy? Czy jest w takim razie sens poznawać te księgi, chociaż nie są Słowem Bożym? Oczywiście, że tak. Dlaczego? Ponieważ, po pierwsze, zawierają Słowo Boże. W Ewangeliach jest wiele cytatów przypisywanych Jezusowi, a to, co powiedział Jezus, to jest Słowo Boże. Jezus, w przeciwieństwie do apostołów i starożytnych myślicieli biblijnych, twierdził, że to, co mówi, jest Słowem Bożym. Po drugie, księgi te są natchnione przez Boga. Natchnione, a nie podyktowane. Bóg ich nie podyktował, lecz autorzy działali pod wpływem inspiracji Ducha Świętego. To, co napisali, zawiera tchnienie Boże, iskrę Bożego światła prawdy, ciepło Jego miłości. Chociaż nie jest to Słowo Boże, to jednak zawiera tchnienie Boże.

Nie zniechęcam więc nikogo do czytania Biblii. Wręcz przeciwnie - gorąco zachęcam. Jednak należy umieć rozróżnić pomiędzy tym, co jest Słowem Boga, a tym, co stanowi własne przemyślenia autorów, inspirowane przez Boga.

No comments:

Post a Comment